"KATYŃ. PAMIĘTAMY Małopolska. Zaborów"

"Tym, którym odebrano życie, bo byli Polakami
i wiernie służyli swojej Ojczyźnie"
Katyń
Uczniowie Publicznej Szkoły Podstawowej im. Władysława Jagiełły w Zaborowie odpowiadając na apel europosła Pawła Kowala o stworzenie małego ruchu społecznego wokół projektu odkrywania śladów Katynia wokół nas postanowili przybliżyć i ocalić od zapomnienia trzy postaci z miejscowości Zaborów i Pojawie z gminy Szczurowa w powiecie brzeskim, które zginęły z ršk NKWD w Katyniu i Charkowie. Pamięć o Nich powinna pozostać, szczególnie wśród dzieci i młodzieży uczęszczającej do naszej szkoły. W słowie Katyń zawarta jest cała groza potwornego zła, stworzonego przez bolszewickich oprawców. Zbrodnia katyńska była ludobójczym mordem, dokonanym na bezbronnych jeńcach wojennych. Mord ten był częścią planu wyniszczenia i eksterminacji narodu polskiego z pogwałceniem elementarnych zasad moralnych i etycznych. Po drugiej wojnie światowej, w Polsce rządzonej przez komunistów, sprawa katyńska należała do najściślej strzeżonych przez cenzurę. Nie wolno było o niej mówić ani pisać, nawet wspomnieć w nekrologu. Kłamstwo katyńskie (wypieranie się przez Sowietów odpowiedzialności za tę zbrodnię) zatruwało stosunki polsko-rosyjskie przez całe dziesięciolecia. Dopiero po upadku Związku Radzieckiego ujawniono odpowiednie dokumenty (choć nie wszystkie), przeprowadzono w lesie katyńskim ekshumację zwłok i urządzono wojskowy cmentarz. Zbrodnia ta jest przestrogą na przyszłość, jakie konsekwencje mogą mieć systemy totalitarne. Dlatego nie można dopuścić, by takie okrucieństwo powtórzyło się, a pamięć o pomordowanych zaginęła. Nam; uczniom i nauczycielowi historii naszej placówki, do której uczęszczali również bohaterowie, udało się ustalić wiele nowych i bardzo ciekawych informacji. W zbieraniu i opracowywaniu ich brało udział kilku uczniów naszej szkoły. Szczególnie mocno zaangażował się w to zadanie 12 letni uczeń klasy szóstej Grzegorz Mądrzyk, dla którego mjr Jan Cierniak był bratem jego prababci. Pomocy udzielili również bliscy i dalsi krewni, sšsiedzi, ksiądz proboszcz, a często również osoby trzecie, które posiadały na ten temat materiały i wiedzę. Dla babci Grzesia wielkim wzruszeniem i spełnieniem wieloletnich marzeń, by przez lata skrywana prawda ujrzała światło dzienne był fakt zainteresowania się przez nas tym tematem. Nikt przecież nie zna człowieka tak dobrze jak jego bliscy. Ludzie ci mieli rozliczne zainteresowania, pasje, jednak gdy przyszła taka potrzeba potrafili bez wahania poświęcić swoje życie na ołtarzu Ojczyzny. Oto co udało się nam ustalić o naszych Rodakach:  






© PSP Zaborów 2011