ZABOROWIANIE W LEGIONACH POLSKICH



W roku 2014 minęła 100 rocznica wybuchu I wojny światowej i powstania Legionów Polskich, polskiej formacji wojskowej, utworzonej 27 sierpnia 1914 roku. Początek Legionom Polskim dała Pierwsza Kompania Kadrowa, sformowana w pierwszych dniach sierpnia tegoż roku w Krakowie przez Józefa Piłsudskiego. Stanowiły one oddzielną formację armii austriacko-węgierskiej i skupiały polskie organizacje paramilitarne, m.in. oddziały Związku Strzeleckiego ,,Strzelec” i Polskie Drużyny Strzeleckie. Pod koniec sierpnia rozpoczął się werbunek do Legionu Wschodniego we Lwowie i do Legionu Zachodniego w Krakowie. Z powodu zajęcia we wrześniu 1914 roku Lwowa przez wojska rosyjskie, Legion Wschodni rozwiązano, zaś Legion Zachodni, pod dowództwem Józefa Piłsudskiego, wziął udział w walkach na linii Nowy Korczyn – Opatowiec, w bitwach pod Laskami, Anielinem i Krzywopłotami. Po przegrupowaniu legiony walczyły w rejonie Mszany Dolnej, Limanowej, Marcinkowic i Nowego Sącza. W dniach 22-25 grudnia 1914 roku legioniści stoczyli zaciętą bitwę w miejscowości Łowczówek pod Tarnowem. W marcu roku następnego toczyli boje nad Nidą (bitwa pod Konarami) i na Lubelszczyźnie (Jastków, Kamionka). W sierpniu walczyli na Podlasiu, a później na Wołyniu (bitwa pod Kostiuchówką). Część oddziałów walczyła również w Karpatach (bitwy pod Mołotkowem, Zieloną Rafajłową, Kirlibabą) oraz na Bukowinie (szarża 2 Pułku Ułanów pod Rokitną i nad Prutem). W październiku 1915 roku wszystkie trzy brygady liczyły ok. 17000 żołnierzy polskich. W okresie od 20 września 1916 roku do 19 lutego 1918 roku Legiony Polskie nosiły oficjalną nazwę: Polski Korpus Posiłkowy. Ponieważ Austriacy nie wywiązywali się ze swoich zobowiązań, większość żołnierzy odmówiła przysięgi na wierność obcym monarchom. Polacy po 123 latach zaborów poczuli jutrzenkę upragnionej wolności. Doszło do rozwiązania formacji, internowania żołnierzy i oficerów, w tym Józefa Piłsudskiego w twierdzy w Magdeburgu. To właśnie ci oficerowie i żołnierzy Legionów Polskich dali początek Wojsku Polskiemu, które powstało w listopadzie 1918 roku, po odzyskaniu niepodległości. Z dumą możemy stwierdzić, że nie zabrakło w Leginach Polskich również mieszkańców z terenu naszej gminy Szczurowa. I tak ze Szczurowej walczyli Józef Czyż i Jan Karaś, który zginął10 listopada 1914 roku w bitwie pod Pasieczną; z Uścia Solnego Stanisław Babiuch i Andrzej Wilk;ze Strzelec Małych: Stanisław Jeżak, a z Niedzielisk Jan Lis. Najliczniejszą grupę stanowili jednak Zaborowianie. Z Zaborowa w Legionach Polskich walczyli:

Jan Kaczmarczyk, urodzony 28 maja 1894 roku w Zaborowie, jego rodzicami byli Jan i Zofia z Pacynów Kaczmarczykowie. Był uczniem ostatniej klasy gimnazjum w Bochni, do legionów zaciągnął się jak jego szkolni koledzy, bo czuł, że to nakaz chwili i patriotyczny obowiązek wobec nieistniejącej Ojczyzny. Uzyskał przydział do 5 Pułku Piechoty Legionów Polskich, a później do 3 pułku piechoty Legionów Polskich. Ze względu na swój młody wiek i małe doświadczenie wojskowe służył jako szeregowiec w 3 i 4 kompanii I i II baonu. W dniach od 16 maja do 23 maja 1915 roku brał udział w krwawej bitwie pod Konarami nad rzeką Koprzywianką w obecnym województwie świętokrzyskim, stoczonej pomiędzy wojskami austriacko-węgierskimi a rosyjskimi. W skład sił austriacko-węgierskich wchodziła I Brygada Legionów Polskich pod dowództwem Józefa Piłsudskiego. Boje konarskie były częścią większej operacji znanej jako bitwa pod Opatowem i Klimontowem. W wyniku tej bitwy zginęło według różnych źródeł, około 140 żołnierzy polskich, a kilkaset odniosło rany. Najciężej rannych umieszczono w wojskowym lazarecie w Pęcławicach Górnych. Tu też zmarli i zgodnie z ostatnią wolą pochowano ich razem z ich kapitanem Kazimierzem Piątkiem ps. Herwin w pobliskich Dąbkach. Jan Kaczmarczyk został ranny w drugim dniu walki tj. 17 maja 1915 roku. Został ewakuowany na zaplecze frontu do szpitala wojskowego. Odniesione rany były jednak tak wielkie, że decyzją Dowództwa Wojskowego w Wiedniu został w dniu 14 lipca 1915 roku zwolniony z Legionów (ostateczną decyzję podjęto 30 lipca 1915 r.). Ciężko ranny żołnierz został następnie odesłany do rodzinnego Zaborowa, aby tu zaopiekowała się nim rodzina. Odniesione w czasie bitwy rany, były tak rozległe, że młody żołnierz, mimo dobrej opieki zmarł 25 stycznia 1916 roku w Zaborowie. Zgodnie z jego wolą został pochowany na cmentarzu wojskowym w Zaborowie (mogiła znajduje się przed dużym krzyżem cmentarnym). W chwili śmierci miał 21 lat. Spoczął wśród swoich kolegów służących w armii austriacko-węgierskiej tj. Polaków, Niemców, Austriaków, Czechów i Słowaków, Węgrów, Włochów i innych , ale również dotychczasowych wrogów tj. Rosjan. Wszyscy znaleźli swoje ostatnie miejsce na zaborowskim cmentarzu, dziś przypominając nam o ogromie cierpień wojennych i ludzkim przemijaniu.

Józef Fela, urodził się 28 stycznia 1888 roku w Zaborowie, jego rodzicami byli Paweł i Katarzyna z Wodków Felowie. Młody Józef po skończenie gimnazjum w Bochni, w latach 1908-1913 studiował medycynę na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Należał do grupy lekarzy-studentów medycyny, którzy po powołaniu 5 sierpnia 1914 roku strzeleckiej służby sanitarnej, wyruszyli z Oleandrów 8 sierpnia 1914 roku jako oddział medyczny w ramach zgrupowania M. Rysia-Trojanowskiego. Dowodził nimi dr Ryszard Piestrzyński. Następnie został przydzielony do V baonu. Potem służył jako dowódca patrolu sanitarnego w 2 kompanii V baonu7 pułku piechoty Legionów Polskich. 1 kwietnia 1916 roku został mianowany chorążym sanitarnym. Po likwidacji 7 pułku piechoty Legionów Polskich w związku ze zmianą dowództwa I Brygady oraz jej reorganizacją, przeszedł do 5 pułku piechoty Legionów Polskich. Należał przez krótki czas (od 11 sierpnia 1917 roku do 15 września 1917 roku) do opiekunów sanitarnych internowanych podoficerów i żołnierzy w Szczypiornie. Ze względu na pełnienie zadań kurierskich, został z tych funkcji odwołany. Następnie walczył w Polskim Korusie Pomocniczym, a po przejściu przez front pod Rarańczą (15-16 lutego 1918 roku) w II Korpusie Polskim. Walczył pod Kaniowem (11maja 1918 roku). 15 listopada 1918 roku przyjęty do Wojska Polskiego, został naczelnikiem kancelarii Polskiej Komendy Uzupełnień w Warszawie. Latem 1920 roku został przydzielony do 201 pułku piechoty Wojska Polskiego. W październiku 1920 roku przeniesiono go do Polskiej Komendy Uzupełnień 22pułku piechoty w Siedlcach, a w listopadzie tego roku do Baonu Zapasowego 1 pułku piechoty. Po wojnie polsko-bolszewickiej zostaje przeniesiony do rezerwy w stopniu kapitana rezerwy. W II Rzeczpospolitej pracuje między innymi jako inspektor i naczelnik Biura Personalnego Kuratorium Okręgu Szkolnego w Wilnie. W swej pracy zawodowej nie zapomina o nauczycielach z Zaborowa i okolic, pomagając im znaleźć pracę na Kresach Wschodnich Rzeczpospolitej. 17 września 1939 roku, po wkroczeniu Sowietów do Polski, decyduje się przedostać na Litwę i w ten sposób uniknąć losu polskich jeńców wojennych zamęczonych w Katyniu i innych miejscach masowego mordu. Z kolei przez Szwecję, udaje mu się przedostać do Wielkiej Brytanii. Tu rozpoczyna tułacze życie emigranta. Kapitan Józef Fela umiera 13 kwietnia 1975 roku w Penley. Zostaje odznaczony przez prezydenta na Uchodźctwie Krzyżem Virtuti Militari 5 klasy, KN. Polonia Restituta 3 klasy oraz trzykrotnie Krzyżem Walecznych.

Jan, Michał Kukiełka, urodził się 29 września 1894 roku w Zaborowie, powiat Brzesko, w rodzinie chłopskiej. Był synem Franciszka i Franciszki z Pawlików Kukiełka. Po ukończeniu Szkoły Ludowej w Zaborowie rozpoczął naukę w gimnazjum w Bochni. Pierwszych lekcji patriotyzmu udzielał mu z pewnością Józef Prelich kierownik szkoły w Zaborowie, sam w młodości uczestnik Powstania Styczniowego, w oddziale generała Mariana Langiewicza. Jan Kukiełka służył w 3 pułku piechoty Legionów Polskich. Brał udział w kampanii besarabsko-bukowieńskiej i wołyńskiej. W dniach od 4-6 lipca 1916 roku wojska austriacko-węgierskie stoczyły z armią rosyjską bitwę pod Kostiuchnówką, na Wołyniu. Bitwa zakończyła się wycofaniem armii austro-węgierskiej. Pomimo taktycznego zwycięstwa Rosjan, armia monarchii habsburskiej, za sprawą Polskich Legionów, odniosła niezwykle ważny sukces strategiczny, zapobiegając przełamaniu frontu,mogącego spowodować jego całkowitą dezorganizację na tym odcinku. Najcięższe walki stoczyła I Brygada Legionów Polskich, pod dowództwem Józefa Piłsudskiego, a zwłaszcza 3 i 5 pułk piechoty, w którym służył Jan Kukiełka. Polskie straty wyniosły 2000 żołnierzy poległych i setki rannych. Wśród zabitych w pierwszym dniu bitwy, to jest 4 lipca 1916 roku był młody żołnierz z Zaborowa, Jan Kukiełka. Walki pod Kostiuchnówką zostały upamiętnione na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie napisem na jednej z tablic, w okresie II Rzeczpospolitej Polskiej i po 1990 roku.

Franciszek Mika, urodził się 18 lutego 1899 roku w Zaborowie, był synem Jana i Rozalii z Mądrzyków Mika. W Legionach Polskich służył od 9 stycznia 1917 roku, wcześniej uczęszczał do gimnazjum w Tarnowie. Został przydzielony do 7 kompanii 6 pułku piechoty, następnie do Polskiego Korpusu Posiłkowego. W okresie II Rzeczpospolitej pracował jako urzędnik pocztowy w Poznaniu. Po II wojnie światowej mieszkał i pracował we Wrocławiu. Zmarł tamże 28 czerwca 1985 roku, został pochowany na cmentarzu przy ulicy Grabiszyńskiej.

Józef Łucarz, urodził się 3 lutego 1893 roku w Pojawiu, w rodzinie Jakuba i Marianny z Wójcików Łucarz. Do Legionów Polskich trafił w 1914 roku i został przydzielony do 3 pułku piechoty. Wcześniej był słuchaczem IV roku Seminarium Nauczycielskiego w Tarnowie. Szczęśliwie przeżył I wojnę światową i wojnę polsko-bolszewicką. W okresie II Rzeczpospolitej był nauczycielem. Po wybuchu II wojny światowej został pojmany przez Niemców i zamordowany 27 stycznia 1943 roku w niemieckim obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu.

Wędrując po cmentarzu wojennym w Zaborowie, cisną się na usta może banalne, ale jakże przejmujące inskrypcje nagrobne:

"Za życia skłóceni,

Śmiercią pogodzeni,

Razem złożyli tu kości”

czy

"Śmierć żołnierska jest święta,

I wszelki nakaz nienawiści maże,

Czy wrogiem był, czy bratem, niech nikt nie pamięta,

Jednaką cześć i miłość winniśmy im w darze”.




© PSP Zaborów 2015