NAUCZYCIELSKIE BIOGRAMY: ROMUALD MAJERANOWSKI (1895 – 1970)



Po przejściu Grzegorza Gluzy na emeryturę w sierpniu 1939 roku i po jego przeniesieniu się do Bochni, kierownikiem Szkoły Powszechnej w Zaborowie został mianowany tymczasowo nauczyciel Kazimierz Zglinicki. Funkcję tę pełnił jednak tylko do stycznia 1940 roku, gdyż został przeniesiony do 7-klasowej Szkoły Powszechnej w Jasieniu k/Brzeska. Nowym kierownikiem został zamianowany przez władze niemieckie Romuald Majeranowski, wysiedlony nauczyciel ze Szlachcina, w powiecie średzkim w Wielkopolsce. Funkcję kierownika szkoły objął w styczniu 1940 roku. Do Zaborowa przybył z żoną Haliną, również nauczycielką (uczyła pod koniec I wojny światowej i po odzyskaniu niepodległości w Szczurowej) oraz dziećmi. Jako kierownik szkoły miał do pomocy dwie nauczycielki: Panią Marię Kaczmarską z domu Padłówna oraz wysiedloną z Poznania Panią Włodzimierę Kubiaczykównę, która mieszkała w Zaborowie wraz z siostrą Michaliną, również nauczycielką, ale bez przydziału pracy. To oni organizowali pierwsze tajne komplety i mimo zakazu przemycali zakazane utwory m.in. teksty Adama Mickiewicza, uczyli historii i geografii ojczystej. Na przełomie 1941/1942 roku Romuald Majeranowski nawiązał kontakt z placówką Związku Walki Zbrojnej (ZWZ), ściślej z Powiatową Komisją Oświatową w Brzesku, której łącznikiem na ośrodek Tajnego Nauczania (TON) w Szczurowej był Teodor Bocheński, a referentem ds. szkolnictwa powszechnego na ośrodek szczurowski Wacław Ples – kierownik szkoły w Górce nad Wisłą. Tajna Organizacja Nauczycielska (TON) była organizacją konspiracyjną utworzoną w październiku 1939 roku przez działaczy Związku Nauczycielstwa Polskiego. Swym zasięgiem obejmowała obszar Generalnej Guberni i tereny włączone do III Rzeszy. Tajna Organizacja Nauczycielska wspierała tajne nauczanie, dążyła do scalania lokalnych organizacji, organizowała opiekę nad nauczycielami i ich rodzinami, gromadziła i wydawała podręczniki szkolne. Działacze Tajnej Organizacji Nauczycielskiej kierowali Departamentem Rządu Rzeczpospolitej Polskiej na kraj i podległymi mu ogniwami terenowymi. W powiecie brzeskim już w październiku 1939 roku działacze patriotyczni podjęli trud budowy podziemnych struktur konspiracyjnych. Od stycznia 1942 roku Tajna Organizacja Nauczycielska w powiecie brzeskim była reprezentowana przez Powiatową Komisję Oświaty i Kultury, której przewodniczył dr Franciszek Mleczko, pochodzący z Łysej Góry koło Dębna, bliski znajomy Jędrzeja Cierniaka, z którym studiował polonistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. W powiecie brzeskim powstały następujące Ośrodki Tajnego Nauczania: Ośrodek Brzesko, Ośrodek Czchów, Ośrodek Iwkowa, Ośrodek Łysa Góra, Ośrodek Zakliczyn, ośrodek Uszew, Ośrodek Radłów, Ośrodek Wojnicz i Ośrodek Szczurowa. Wspomniany już Wacław Ples ps. ,,Wal” był porucznikiem Wojska Polskiego oraz brał udział w wojnie obronnej 1939 roku z ramienia TON. Czuwał nad pracą tajnego nauczania w północnej części powiatu brzeskiego tj. w gminach Szczurowa, Borzęcin i Radłów. W tym czasie zwerbowany kierownik szkoły w Zaborowie, Romuald Majeranowski, przyjął pseudonim ,,Lubicz’’ i czynnie działał w organizacji podziemnej Armii Krajowej. W swoich wspomnieniach pt. ,,Mój Zaborów” córka Romualda Majeranowskiego, Maria Majeranowska – Orlicka podaje, że ojciec systematycznie kontaktował się z podziemiem i organizował tajne nauczanie przy zaborowskiej szkole. 10 marca 1944 roku do szkoły w Zaborowie przyjechali funkcjonariusze gestapo z zamiarem aresztowania kierownika szkoły. Romualdowi Majeranowskiemu udało się jednak zbiec, co pokrzyżowało plany Niemców. Od tej chwili kierownik szkoły w Zaborowie zmuszony był się ukrywać w Krakowie do końca wojny. Jego obowiązki przejęła żona i w miarę możliwości wraz z pozostałymi nauczycielkami zajęły się młodzieżą, które jeszcze przed wojną ukończyła sześć klas szkoły powszechnej. Z tą zaufaną młodzieżą zaczęto przerabiać materiał klasy siódmej, jako że szkoła zaborowska była sześcioklasowa. Jeszcze jeden fragment ze wspomnień Marii Majeranowskiej – Orlickiej: ,,Pozostał mi w pamięci jeszcze jeden epizod: była zima, nie pamiętam dokładnie, którego roku. W klasie szkolnej odbywała się lekcja historii dla dorosłych. Dla niepoznaki rozłożone były nuty i teksty pieśni religijnych. Obecny był organista – Pan Witek. Rzekomo próba chóru kościelnego. Lekcję prowadził mój ojciec, ale na terenie szkoły była obecna też Pani Włodzimiera Kubiaczykówna. Może w drugiej sali uczyła czegoś innego? W pewnym momencie przed szkołę zajechał samochód, a z niego wysiedli żandarmi niemieccy i polski policjant ,,granatowy” Kiciński. Wpadli do klasy. Powstał popłoch, pochowano w pośpiechu zeszyty z notatkami z historii, ale jeden wpadł w ręce Niemca. Ktoś ze słuchaczy nie wytrzymał nerwowo i zaczął uciekać przez podwórko. Niemiec strzelił za nim i przestrzelił mu czapkę”. Epizod tego wydarzenia był zabawny i skończył się szczęśliwie. Na terenie gminy zorganizowano tajne komplety w Szczurowej (Zygmunt Robaszkiewicz, Joachim Robaszkiewicz, ks. Stanisław Daniel, mgr Jan Rassak, ks. Jan Nita, Matylda Barabasz i Krystyna Daniel-Robaszkiewicz), w Strzelcach Wielkich (Paweł Maślanka i jego córka i syn oraz Zofia Chaburzanka), w Górce (Wacław Ples i Janina Ples), w Rylowej (Jan Głąb, Emilia Głąb, Maria Skornóg), w Niedzieliskach (Mieczysław Książek i Tadeusz Sendel), w Dołędze (Jan Poloński i Aniela Polońska) oraz w Woli Przemykowskiej (Maria Róg i Czesława Wojnarówna). W powiecie brzeskim tajne nauczanie prowadzono, podobnie zresztą jak w innych powiatach, na trzech poziomach tj. na poziomie szkoły powszechnej przez douczanie w ramach szkoły jawnej. Prowadzono również komplety na poziomie klas VI i VII szkoły powszechnej oraz średnim ogólnokształcącym. Prowadzenie kompletów tajnego nauczania stanowiło olbrzymie ryzyko utraty życia i było wyrazem dojrzałości społeczności nauczycielskiej w chwilach trudnych. Było przedłużeniem podziemnego państwa polskiego i uchroniło społeczeństwo polskie przed całkowitym zniewoleniem oraz przyczyniło sią do zachowania naszej świadomości obywatelskiej i narodowej. W maju 1945 roku Państwo Majeranowscy opuścili ostatecznie Zaborów i wyjechali do swojego Szlachcina w Wielkopolsce. Tu jednak długo nie przebywali, gdyż Romuald Majeranowski został oddelegowany jako pionier do pracy w Gorzowie Wielkopolskim. Był jednym z pierwszych pracowników Szkoły Podstawowej nr 1 w tym mieście. Czynnie i aktywnie działał w strukturach Związku Nauczycielstwa Polskiego. Zmarł 22 czerwca 1970 roku w Zielonej Górze. Tam też został pochowany na Starym Cmentarzu przy ulicy Wrocławskiej. Choć w Zaborowie przebywał tylko 5 lat to dał się poznać jako człowiek prawy i odważny w ciężkich latach okupacji hitlerowskiej. Przez starszych, pamiętających te czasy jest mile i serdecznie wspominany.


2016-2017
2016-2017
2016-2017
2016-2017
2016-2017






© PSP Zaborów 2016