NAUCZYCIELSKIE BIOGRAMY - Józef Prelich (1847-1935)


Historia Szkoły Podstawowej im. Władysława Jagiełły w Zaborowie nierozerwalnie związana jest z postaciami Aleksandry i Franciszka Jurkowskich, którzy przepracowali w tej placówce najdłużej od jej powstania. Franciszek Jurkowski urodził się 10 grudnia 1929 roku w Szczawie (powiat limanowski). Był synem Józefa Jurkowskiego i Antoniny Jurkowskiej z domu Sopata. Naukę w szkole powszechnej w Szczawie rozpoczął 1 września 1936 roku, kończąc przed wojną trzy klasy. W czasie okupacji hitlerowskiej ukończył tę szkołę, a po wojnie rozpoczął naukę w Państwowym Liceum Pedagogicznym w Limanowej. Szkoła ta nadawała uprawnienia nauczycielskie w zakresie szkół powszechnych. Ze względu na duże braki wykwalifikowanej kadry pedagogicznej po II wojnie światowej, nauka w liceum była skrócona i bardzo zintensyfikowana, aby w krótkim okresie czasu wykształcić nauczycieli. Trwała 4 lata i kończyła się egzaminem państwowym nadającym tytuł nauczyciela. W 1949 roku, tuż po ukończeniu Liceum Pedagogicznego odbył roczną służbę wojskową, po zakoń Podczas uroczystego spotkania, z okazji 110 rocznicy powstania Związku Nauczycielstwa Polskiego zrodził się pomysł przypomnienia i upamiętnienia najwybitniejszych pedagogów, kierowników i dyrektorów szkół z terenu Gminy Szczurowa, którzy na przestrzeni XIX, XX i XXI wieku pracowali na tych terenach, zakładając szkoły powszechne i niosąc kaganek oświaty pod przysłowiową strzechę. Do takich postaci zaliczyć można bez wątpienia pierwszego etatowego nauczyciela i kierownika Szkoły Powszechnej w Zaborowie - Józefa Prelicha, który urodził się w 1847 roku w rodzinie chłopskiej. Po skończeniu szkoły ludowej podjął naukę w Męskim Seminarium Nauczycielskim w Tarnowie. Tu w roku 1863 zetknął się ze studentami, którzy wyruszyli z Tarnowa do Powstania Styczniowego, które wybuchło w zaborze rosyjskim. Wiemy, że walczył w oddziale Mariana Langiewicza, w służbie pocztowej. Po klęsce powstańczej pod Grochowiskami w powiecie pińczowskim, udało mu się przedostać do zaboru austriackiego, do Tarnowa i ukończyć Seminarium Nauczycielskie. Następnie pracował jako nauczyciel ludowy w Gręboszowie, ucząc między innymi Jakuba Bojko – późniejszego działacza ludowego, posła i senatora, pozostając z nim w stałych i przyjaznych stosunkach. Sam Jakub Bojko we ,,Wspomnieniach” napisał o nim, że był dobrym, uczciwym chłopiną. Uczył w sposób życiowy, praktyczny. Po przeniesieniu do Zaborowa, swoja pierwszą lekcję odbył w dniu 3 października 1878 roku, w obecności inspektora szkolnego z Tarnowa, Franciszka Habury, również powstańca styczniowego. W tym dniu uroczyście oddano do użytku, nowy, murowany budynek szkolny na wprost kościoła. Pracował w tej szkole sam do roku 1896, kiedy to uzyskał drugiego nauczyciela, Walentego Kańskiego. Nadmienić należy, że obwód szkolny obejmował miejscowości: Zaborów, Pojawie, Dołęga, Kwików i Księże Kopacze, a liczba uczących się dzieci wynosiła około 200. Dopiero w roku 1897 zorganizowano w Dołędze klasę eksponowaną, którą prowadziła nauczycielka Michalina Misiorowska, a po niej Anna Giebułtowska, zaś szkołę w Kwikowie uruchomiono w roku 1904, a jej pierwszym nauczycielem i kierownikiem został Stanisław Róg. Po uruchomieniu szkół w Dołędze i Kwikowie, obwód szkolny obejmował Zaborów i Pojawie, co przyczyniło się do poprawy warunków nauczania. Musiała to być ciężka praca, zwłaszcza na początku, jeżeli się zważy, że na 5 wsi przypadał jeden nauczyciel. Józef Prelich miał jednak dar łatwego podawania wiedzy, dlatego bez oporu ze strony młodzieży nie tylko utrzymywał rygor w klasie, ale też nauczał języka polskiego, rachunków i historii Polski. Ponadto uczył w ogrodzie szczepienia drzewek owocowych. Człowiek ten miał ciekawy światopogląd ogólny, był raczej wolnomyślicielem niż dogmatykiem, wielką mądrość Stwórcy podziwiał w cudach przyrody, z którą współżył i uczył współżyć z nią innych. Miał różne oryginalne upodobania, lubił pieśni, więc dzieci dużo śpiewały, a ulubioną pieśnią szkolną, jakby hymnem zaborowskiej młodzieży była pieśń: ,,Jak jeden Bóg na niebie, jak jedna Matka Boska, tak jedna na świecie ziemia zaborowska, oj i jak jedno słońce na cały świat świeci, tak jeden jest Zaborów, zaborowskie dzieci” Chyba większą część swego życia spędził w ogrodzie, stale pracując fizycznie. Zżył się z wsią i ludźmi bardzo blisko, tutaj się ożenił z Karoliną Miką, a po przejściu na emeryturę w roku 1908 urządził sobie własne gospodarstwo, tzw. ,,Piastówkę” (nazywano go bowiem trafnie ,,Piastem”), gdzie przeżył jeszcze kilkadziesiąt lat, doczekawszy się niepodległości Polski. Cieszył się we wsi bardzo dużym poważaniem, proponowano mu objęcie posady wójta gromady, ale tego obowiązku nie przyjął. Obawiał się, że zaniedba wtedy szkołę, którą z miejsca postawił na wysokim poziomie nauczania i wychowania. Jako nauczyciel w miarę surowy, w miarę pobłażliwy, dziatwę szkolną kochał jak ojciec, potrafiąc pogłaskać po czuprynie, serdecznie i ciepło powitać słowami: ,,Jak się masz dziecię?”- tak opisywał go Jędrzej Cierniak, jego uczeń i najwybitniejszy syn zaborowskiej ziemi. To Jóżef Prelich nakłonił rodziców Jędrzeja Cierniaka, aby wysłali go do gimnazjum w Bochni w roku 1900. Sam nadprogramowo uczył języka niemieckiego zdolną młodzież zaborowską, która kontynuowała naukę w gimnazjum. Spośród nauczycieli ludowych z pewnością istotną rolę odegrali na naszym terenie Franciszek Repeć, kierownik szkoły w Niedzieliskach, Stanisław Kruk, kierownik szkoły z Uścia Solnego, Piotr Litarowicz, kierownik szkoły w Szczurowej, Marceli Stohandel, kierownik szkoły w Strzelcach Wielkich, Józef Gucwa, kierownik szkoły w Woli Przemykowskiej i Józef Prelich, który zabiegał o rozpowszechnienie sadownictwa i lepszej uprawy gruntów oraz wprowadzanie nowości. W ten sposób zmuszał chłopów do naśladowania i podnoszenia kultury rolnej. Kierując szkołą oprócz obowiązków nauczycielskich spełniał funkcję inicjatora życia społeczno-kulturalnego w środowisku. Nie bez znaczenia był z pewnością fakt, że działalność jego, spotkała się z wsparciem miejscowego proboszcza księdza Franciszka Wolffa, zasłużonego dla rozwoju szkół na tym terenie, a następnie księdza Józefa Nikla. Na początku XX wieku dzięki staraniom Maryli Wolskiej, Józefa Prelicha oraz miejscowych ,,akademików” Józefa Majki i Stanisława Pacyny powstało Koło TSL (Towarzystwo Szkoły Ludowej) z czytelnią w Zaborowie. W 1908 roku założono w Zaborowie Teatr i Chór Włościański, który skupiał 40 osób z Zaborowa, Dołęgi i Pojawia. Szczególną uwagę zwracano na przygotowanie obchodów ważnych rocznic historycznych. Przykładem niech będą zorganizowane w Zaborowie uroczystości poświęcone Konstytucji 3 Maja w roku 1908, w których uczestniczyło ponad tysiąc osób i obchody 500 rocznicy bitwy pod Grunwaldem, uwieńczone usypaniem małego kopczyka i ustawieniem krzyża na tzw. ,,Kawcach” w roku 1910. Józef Prelich uczył w sposób życiowy, praktyczny. Był wyjątkowym nauczycielem, wychowawcą i kierownikiem szkoły. To człowiek zdolny, patriota, a przy tym szczery w najszerszym tego słowa znaczeniu. Zmarł w Zaborowie 3 maja 1935 roku, a na jego epitafium wyryto słowa ułożone przez jego ucznia, ks. dr. Jana Cierniaka: ,,Dyr. Józef Prelich, 1847-1935, powstaniec z roku 1864, długoletni szkoły w Zaborowie kierownik, choć w niewoli, ale do wolności synów sposobił”. Po śmierci żony, Karoliny z Mików Prelichowej (również nauczycielki, uczącej prac ręcznych) w roku 1945, decyzją fundatorów, którą zaznaczyli w testamencie, ich posiadłość zajęły Siostry Służebniczki i utworzyły zgodnie z wolą darczyńców Ochronkę dla dzieci, czynną do dnia dzisiejszego. Tak spełniło się ostatnie, ziemskie życzenie Józefa Prelicha, który w świadomości Zaborowian zapisał się złotymi zgłoskami, a dla nas jest przykładem wychowawcy, nauczyciela i dyrektora.



© PSP Zaborów 2016